Piosnka

November 10th, 2008 nabazgrany przez Anorax


Był se człek
potężny ja wół.
Jego miecz niezwykły
śmierć wlókł.
Oczy przeto spokojne zawsze,
w nieświadomej obronie dobrego,
stał se ten człek.
Przyjaciół? Nie miał.
Wrogów? Nie miał.
Miecz miał

Nie pytać co to ma być… Nudziło mi się…

Tymczasem mogę śmiało napisać że jestem w trakcie pisania ciekawego, a może bardziej niezrozumiałemgo (jak dla mnie), tekstu o żywiołach. Jak narazie to mam kilka zdań, jednak jestem przepełniony entuzjazmem, może raczej zachwytem, na myśl o całym dziele. Niedługo powinno się pojawić jakieś pierwsze rozdziały.

przechowywany w Poezja, Twórczość

Pozostaw coś po sobie...

About Anorax’s Blog

Postęp - rzekł wreszcie - jest jak stado świń. I tak należy na ów postęp patrzyć, tak go należy oceniać. Jak stado świń łażących po gumnie i obejściu. Z faktu istnienia takiego stada wypływają rozliczne korzyści. jest golonka. Jest kiełbasa, jest słonina, są nóżki w galarecie. Słowem, są korzyści! Nie ma co tedy nosem kręcić, że wszędzie nasrane.
(Słowa Yarpena Zigrina - "Pani Jeziora" A. Sapkowski)