Sens życia?

June 19th, 2009 nabazgrany przez Anorax

Ostatnio nękają mnie (tak, znowu) myśli o sens życia, po w sumie po co to wszystko?

Little Man, the way girls are!

Tylko czemu to jest prawda? Troszkę mnie irytuje taki stan rzeczy, mimo że istnieje on od tysięcy lat! Zawsze to tylko gra pozorów.
Człowiek uważa że myśli że jest tak jak powinno, tak jak on chcę, tak jak by tego chcieli inni, a tu nagle niespodzianka, wszystko było tylko grą innych osób, które dążyły do swoich celów nie zwracając uwagi na ludzi obok…
Życie uczy nas, że w sumie gówno wiemy.
W życiu także nauczyliśmy się wielu rzeczy, prawie wszystkich źle… Co gorsza, przekazujemy tę wiedzę innym!

Człowiek chyba jest tylko po to by żyć w nieświadomości braku wyboru. Otóż to! Wszyscy jesteśmy niewolnikami.
Niby posiadamy wolną wole, jednak po co ona nam jest potrzebna skoro wszystko robimy jak te owce w stadzie?
Społeczeństwo to jednak niesamowite zjawisko! Samo siebie wyuczyło jak przetrwać, jednocześnie skazując się na śmierć! Niezwykłe.
Oto świat wartości bezwartościowych! Ni ma tu ni honoru, ni szacunku, ni myśli! Zatrważające jest podejście ludzi, którzy patrzą jedynie na siebie, po czym powtarzają jak to im jest źle

A kiedy będzie dobrze? On wam powie!
Zadziwiające jak na przykładzie migracji można stwierdzić możliwości godnego życia w danym kraju.

A czasem nie potrafimy zobaczyć że tak naprawdę nie mamy aż tak źle (kontekst).

Przytłaczający jest świat, gdzie człowiek nie jest już człowiek, a porównanie ich do zwierząt niczego nie da, bo te to tylko w bajkach są, o ile społeczeństwo wie co to bajki, choc pewnie mylą je z kreskówkami. A te też nie są zbyt ciekawe…

Ale czemu taki tytuł? A to dlatego że w sumie nigdzie tutaj ni ma sensu, a skoro nigdzie nie ma sensu to jakie ma życie? Oj, przepraszam, to nie życie, to tylko egzystencja!

Choc powinni wymyślic jakieś określenie tego stanu w jakim człowiek się znajduję teraz, a w sumie ni to życie, ni to egzystencja jak warzywka…

przechowywany w Przemyślenia

2 komentarzy

  1. Madzialena

    Niby to życie nie ma za grosz sensu i celu, potrafi człowieka niejednokrotnie załamać i odebrać mu wszystko co posiada wraz z nadzieją i miłością, to jednak chcemy żyć dalej. Przeciągamy te ‘wegetacje’ jak najdłużej się da, sami nie wiedząc po co. Instynktownie coś nie pozwala nam założyć pętli na szyje, łudząc się tylko “a nuż w końcu się ułoży”. Tłum zobojętniałych ludzi zręcznie manipulowanych przez media napawa coraz to większym przerażeniem, wzmaga nieufność, ponieważ gorsze od samotności wydaje się odrzucenie i brak akceptacji, szydercze spojrzenie na każdym kroku, stereotypy… Walka jednostki z systemem również skazana jest z góry na niepowodzenie. Pozostaje nam tylko odnaleźć siebie w tym całym cyrku i mimo wszystko stawiać czoła codzienności, aż do ostatku sił. Ponieważ życie to jedyne co mamy i nikt nie ma prawa nam go odbierać…

    “Nie narzekaj na nic, co jesteś w stanie zmienić.” A. S. LaVey

  2. Khulmar

    Sens życia jest - tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać

    Co prawda jesteśmy w pewnym sensie prowadzeni jak stado owiec przez system, ale też nie narzekajmy aż tak. W końcu to nie państwo bolszewickiego terroru gdzie za nic można było dostać kulkę w łeb. Człowiek ma wolną wolę, ale to nie oznacza, że może wszystko. Akcja ma swoją reakcję, dobrą lub złą

Pozostaw coś po sobie...

About Anorax’s Blog

Postęp - rzekł wreszcie - jest jak stado świń. I tak należy na ów postęp patrzyć, tak go należy oceniać. Jak stado świń łażących po gumnie i obejściu. Z faktu istnienia takiego stada wypływają rozliczne korzyści. jest golonka. Jest kiełbasa, jest słonina, są nóżki w galarecie. Słowem, są korzyści! Nie ma co tedy nosem kręcić, że wszędzie nasrane.
(Słowa Yarpena Zigrina - "Pani Jeziora" A. Sapkowski)