MajareQ nie żyję

December 6th, 2008 nabazgrany przez Anorax

Ta smutna wiadomość obiegła dość szybkim tempem internet. Zasmuciła wszystkich, i jego przyjaciół i wrogów. Mimo ograniczonego kontaktu z Nim, miałem o nim wysokie mniemanie, uważałem go, a raczej uważam go za osobę niezwykłą. Wiadomość tak mocno mnie zabolała, ponieważ rzadko zdarza się ktoś, kto potrafi ciężką pracą zmieniać świat.

Jednak okazało się to jedynie mistyfikacją, jedno wielkie oszustwo mające na celu wymazać błędy Grzesia podającego się za MajaraQ i tym samym otworzyć drogę na nowy świat.

Nie podoba mi się sposób w jaki została ta “egzekucja” przeprowadzona, ale rozumiem, choć nie znam dokładnej sytuacji prywatnej Grzesia, jego decyzję. Nie potępiam go z powodu tego zdarzenia, jedynie otworzył mi oczy że dobrzy ludzie też mogą popełniać błędy, nawet gdy bardzo tego nie chcą.

Zatem MajareQ nie żyję, ale kto się narodzi?

Mam nadzieję że Grzesiu na “nowej” drodze życia odnajdzie to czego pragnie i by nie żałował czynów, które by padały na jego niekorzyść.

przechowywany w Wydarzenia

Pozostaw coś po sobie...

About Anorax’s Blog

Postęp - rzekł wreszcie - jest jak stado świń. I tak należy na ów postęp patrzyć, tak go należy oceniać. Jak stado świń łażących po gumnie i obejściu. Z faktu istnienia takiego stada wypływają rozliczne korzyści. jest golonka. Jest kiełbasa, jest słonina, są nóżki w galarecie. Słowem, są korzyści! Nie ma co tedy nosem kręcić, że wszędzie nasrane.
(Słowa Yarpena Zigrina - "Pani Jeziora" A. Sapkowski)