Ach, to znowu święta Bożego Narodzenia

December 23rd, 2008 nabazgrany przez Anorax

I tak oto nadchodzą wielkimi krokami święta. Okres niezwykły, w którym to dzieją się niesamowite rzeczy. Czas, który wielu z nas mile wspomina. Ach, pamiętacie jak to byliście dziećmi i nadchodziły święta? Ta euforia, nie pohamowana radość, oczekiwanie na tą pierwszą gwiazdkę, prezenty, na które czekało się i czekało. Aż łezka w oku się kręci.

Ale dzieciństwo odeszło już. Świat się zmienia. My się zmieniamy. Nie przerwanie brniemy do przodu po nowe, ale czy aby na pewno “nowe” znaczy “lepsze”? Chciałbym…

Nic już nie jest takie samo jak kiedyś. Globalne ocieplenie (a nadal zimno że ja pier… i to nawet latem… ale o tym kiedy indziej), a z nim już od paru lat nie ma tego śnieżnego klimatu świątecznego. Nie wiem jak sprawa wygląda w innych rejonach Polski, u mnie (na Pomorzu) większość nie odczuwa świątecznej atmosfery. Miasto wygląda tak jak zawsze, tyle że paru ludzi lampki wywiesiło. No ale co poradzić? Z pogodą nic człowiek nie zrobi.

A z atmosferą?

Za dużo już zrobił! Popatrzcie tylko na to czym nas FASZERUJĄ! W telewizji jakieś pierdoły (na szczęście mało oglądam), w internecie wysyp świątecznego spamu… Nie myślę o niczym innym jak o kredytach, nowych wydaniach magazynów, viagrze, OC i AC ani o najnowszych wydaniach japońskiej animacji… Smutne że na całej stronie e-maili mam może tylko jedną wiadomość od kogoś żywego i może dwie, które chciałbym dostać… To co się dzieje na stronach internetowych każdy widzi. Z jednej strony dobrze się dzieje, internet się rozwija, ale z drugiej strony nasuwa się pytanie: czemu to się dzieje kosztem świąt?

Internet był, telewizja też. W radiu wcale lepiej nie jest, a słucham go codziennie, ponieważ w mojej rodzinie od ho ho i jeszcze trochę jest zwyczaj że coś musi grać w domu, i tak radio jest wyłączane tylko na noce i jak nikogo nie ma w domu, aż dziw że jeszcze działa. Ano dziw, skoro można usłyszeć takie “ciekawe” i “budujące” świąteczne informacje… hm… znowu kredyty… Niestety audycje nie są dużo lepsze od reklam. Pamiętam jak to w zeszłym roku już parę dni przed świętami w radiu zaczęły lecieć tylko kolędy i piosenki stricte świąteczne. A teraz? Chyba wczoraj zaczęli, na przemian z popowym, czymś. Mogliby poświęcić raz w roku. Chociaż ja wcale lepszy nie jest, w tej chwili KoRn leci, no cóż, i tak szczerze wierze w wyższość tej muzyki nad tamtą, “radyjną”. A nie, nie, grałem jeszcze na gitarze parę kolęd, więc normę chyba wyrobiłem.

A pamiętacie ten wspaniały klimat świąt Bożego Narodzenia? Ja tak, i mile te czasy wspominam. Niestety z halogenem 230V można teraz szukać domów kultywujących stare tradycję wraz z odpowiednią mentalnością, a nadal będą problemy ze znalezieniem. Co z tego że wszyscy mają dwanaście dań? Po co opłatek? Pasterka? Co to? Siano pod obrusem? No kto to widział?! A kolędowanie? No tego już za wiele! Dobra jemy, co dziś na kolację? A prezenty? O iPod, znowu. A co to jest? Lalka? Jak ona działa? Samochodzik? A gdzie jest pilot? A teraz wszyscy razem puknijmy się w czoło, i tak w głowie nie mamy nic ciekawego, a to i tak dobrze, będzie gorzej…!

Ze smutkiem i z pewną dozą obrzydzenia patrzę na dzisiejszy świat. Zepsuty i spaczony, jałowy i pusty, straszny, szkaradny i horrendalny. To nie jest mój świat! Jestem człowiekiem nie tej epoki! Niech ktoś mi powie czemu tyle myślę? Czemu analizuję otoczenie? Czemu patrze na świat przez rozum i serce? Czemu nie mogę być bezmyślną jednostką, podporządkowaną systemowi? Chciałbym myśleć jak inni i cieszyć się niesamowicie, nadzwyczajnie i wyjątkowo tegorocznymi świętami. Niestety, nie umiem.

Witamy w świecie, który sam nie zatraca się w wolności jaką dostał na własne życzenie. Człowiek - czy to brzmi dumnie? Czy brzmi, o tym wole nie pisać, ale na pewno brzmiało wiele lat temu. I niech sam diabeł nas ratuje od tego, Bóg swoje już zrobił, i chwała Mu za to!

Chciało by się jeszcze więcej napisać, bo to jest temat-rzeka, jednak na tym zakończę dzisiejszy wywód, a już od dawna mnie korciło żeby coś takiego napisać.

Pozdrawiam i życzę wesołych świąt Bożego Narodzenia, jakie by one nie były

Anorax aep Devon vel Kuba

P.s. Przez ostatnie kilka dni na ulicy usłyszałem tylko raz “Wesołych Świąt”, i to z moich ust…

Martin Lechowicz - Słowo na święta

Hyvää Joulua or Hauskaa Joulua

przechowywany w Przemyślenia

Pozostaw coś po sobie...

About Anorax’s Blog

Postęp - rzekł wreszcie - jest jak stado świń. I tak należy na ów postęp patrzyć, tak go należy oceniać. Jak stado świń łażących po gumnie i obejściu. Z faktu istnienia takiego stada wypływają rozliczne korzyści. jest golonka. Jest kiełbasa, jest słonina, są nóżki w galarecie. Słowem, są korzyści! Nie ma co tedy nosem kręcić, że wszędzie nasrane.
(Słowa Yarpena Zigrina - "Pani Jeziora" A. Sapkowski)